Perspektywa Elary
Panika ściska moją klatkę piersiową na dźwięk głośnego szeptu Tashy. Każdy mięsień mojego ciała sztywnieje, ale udaje mi się szybko przybrać maskę swobodnej niewinności. Cały pokój prawdopodobnie by ją usłyszał, gdyby nie byli tak skupieni na wejściu Drakena.
Nachylam się do Tashy, starając się, by mój głos był cichy i radosny. – O nie – odszepnuję, zmuszając się do lekkiego chi














