Elara
Omal nie zakrztusiłam się drinkiem, gdy podniosłam wzrok i zobaczyłam wpatrujące się we mnie z góry brązowo-niebieskie oczy. Draken wciąż był w swoim roboczym ubraniu; najwyraźniej miał ten sam pomysł na wieczór, co ja.
„D-Draken!” – wykrzyknęłam. „Ja—”
Zanim zdążyłam dokończyć, Tessa odstawiła szklankę i uśmiechnęła się, machając ręką w moim kierunku. „Och, wcale nie mówiłyśmy o panu” – pow














