Elara
Zawahałam się przez chwilę, ale w końcu skinęłam głową, podążając za Drakenem, który zaprowadził mnie do zwalonej kłody na skraju polany. Usiadł i gestem zaprosił mnie, bym do niego dołączyła. Usiadłam, ale zachowałam między nami niewielki dystans.
"Słuchaj" – zaczął Draken. "Dużo myślałem o tym, co powiedziałaś tamtej nocy."
Moja klatka piersiowa zacisnęła się na to wspomnienie. "Przeprasza














