Elara
Ramię Drakena spoczywało pewnie na moich ramionach, gdy wchodziliśmy do wioski; jego dotyk dodawał mi otuchy, podczas gdy moje buty cicho chrzęściły na pokrytej śniegiem ścieżce. Rześkie powietrze szczypało mnie w policzki, ale to nie zimno przyprawiało mnie o szybsze bicie serca.
To były spojrzenia.
Padały zewsząd. Otwarte okna, skrzypiące drzwi, obracające się głowy, gdy tylko mijaliśmy ko














