Elara
Tydzień bez Drakena okazał się znacznie łatwiejszy, niż początkowo zakładałam. Jego apartament stanowił uosobienie luksusu – miałam pokój gościnny tylko dla siebie, najnowocześniejszą kuchnię i dostęp do wszystkiego, czego zapragnęłam, w każdej chwili.
Do trzeciego dnia odnalazłam komfortowy rytm w funkcjonowaniu z Zevem. Zdecydowanie zdawał się tęsknić za ojcem, ale był też wniebowzięty, sp














