Elara
Ślęczałyśmy nad tym już od dobrych kilku godzin, szykując się i poprawiając w przygotowaniu na dzisiejszy bal maskowy. Tessa była jak mój instruktor musztry, wydając mi rozkazy, bym nałożyła ten kolor cienia do powiek, rozsmarowała ten odcień szminki na ustach, spryskała się odpowiednią ilością perfum. Czułam się, jakbyśmy znowu były nastolatkami w ośrodku wychowawczym, szykującymi się na ba














