Elara
Moje serce zamarło w chwili, gdy zobaczyłam zdjęcia na ekranie.
Było to zdjęcie z maskarady – odchylenie, pocałunek, a po nim mój szaleńczy bieg bez maski. I w tym momencie stało się dla mnie jasne, że wszyscy w biurze to widzieli. Wszyscy.
Co oznaczało tylko jedno.
– Jak bardzo jest źle? – zapytałam głosem zaledwie przypominającym szept.
– To jest wszędzie – przyznała Kendra, zerkając jeszc














