Elara
Dyrektor podszedł do nas szybkim krokiem, a jego spojrzenie było surowe. Dobrze, pomyślałam, wypuszczając z siebie cichy oddech ulgi. Odsiecz nadeszła.
„Ja… ee… Alf—to znaczy, panie Valkar! Nie zauważyłem pana” – wydukał Ulric, zrywając się na równe nogi.
Zatrzymując się przed biurkiem Ulrica, Draken skrzyżował ręce na piersi i przenosił wzrok to na niego, to na mnie. „Czy mamy tu jakiś prob














