Elara
Mój plecak leżał otwarty na łóżku, do połowy wypełniony ubraniami, co do których nie miałam nawet pewności, czy będą mi potrzebne. To nie tak, że dostałam instrukcję, co należy zabrać na ziemie stada — w co w ogóle należało się ubrać na spotkanie z radą starszyzny wilkołaków?
Westchnęłam, wpatrując się w skromną stertę swetrów, dżinsów i kilku ładniejszych sukienek, z których żadna nie wydaw














