Elara
Po propozycji Vanyi w pokoju zapadła grobowa cisza. Nawet ogień w kominku zdawał się trzaskać nieco ciszej, gdy do zgromadzonych docierał sens jej słów.
– Człowiek składający przysięgę krwi? – wyjąkał z niedowierzaniem jeden ze starszych. – Darzę cię ogromnym szacunkiem, Vanyu, ale o czymś takim świat po prostu nie słyszał!
– Nie tylko nikt o tym nie słyszał, ale jest to wręcz niemożliwe – z














