Elara
Balansując z dwoma parującymi kubkami rumianku w dłoniach, wyciągnęłam rękę i zapukałam do drzwi gabinetu Drakena. Nastąpiła krótka pauza, zanim się odezwał.
– Wejdź. – Jego głos brzmiał szorstko i na wpół przytomnie, jakby nie spał całą noc.
Otworzyłam drzwi ramieniem i weszłam do pokoju, gdzie zastałam Drakena pochylonego nad biurkiem, ze stertą dokumentów przed sobą, w jedynym świetle mał














