Perspektywa Drakena
– Z pewnością zrobiła tu już furorę, prawda? – zauważa leniwie Gael, mój Beta. Opiera się na głębokim skórzanym fotelu znajdującym się naprzeciwko mojego masywnego, dębowego biurka, krzyżując nogi z aurą swobodnego rozbawienia.
Odrywam wzrok od stosu raportów kwartalnych, zmuszony zgodzić się z jego oceną. Sztywna, uparta hierarchia naszej prowadzonej przez wilkołaki firmy zwy














