Elara
Następnego ranka, gdy tylko weszłam do biura, atmosfera wydawała się... inna niż zwykle. Było trochę tak, jakby znów nadszedł mój pierwszy dzień; jakbym była dziwnym, obcym człowiekiem, który tu nie pasował.
A moje obawy nie istniały tylko w mojej głowie. Kiedy szłam przez salę, łowiłam dziwne spojrzenia, podsłuchiwałam urywki szeptanych rozmów.
– ...Bez dyplomu...
– Nie ma kwalifikacji...
N














