Elara POV
Moje palce całkowicie drętwieją. Cyfrowy tablet wyślizguje się z mojego uścisku, pikuje w dół i z głośnym brzękiem uderza o wypolerowaną, drewnianą podłogę. Ostry dźwięk niesie się echem przez nagłą, duszącą ciszę gabinetu wykonawczego, ale nie potrafię zmusić się, by spojrzeć w dół i go podnieść. Krew gwałtownie odpływa z mojej twarzy, pozostawiając moją skórę zimną i lepką. Cofam się o














