**Oczami Drakena**
Przeklęci ludzie. Ta myśl wypala gorący ślad w moim umyśle, gdy maszeruję sterylnymi, jasno oświetlonymi korytarzami szpitala watahy. Ostry zapach wybielacza i alkoholu do przemywania drażni mi nos, nie potrafiąc zamaskować słabego, utrzymującego się zapachu ludzkiego niepokoju, którym przesiąknięte są te ściany. Serce wali mi o żebra, ociężałe od resztek zmartwienia i grubej, m














