Pokojówka nagle zapukała do drzwi. „Panie Jamison, pani Thayer właśnie wyszła”.
Carter odwrócił się gwałtownie. „Wyszła? Dokąd?”.
„Powiedziała, że się wyprowadza”.
Słysząc to, Carter nie powiedział ani słowa. Zostawił Rheę i bez chwili namysłu wybiegł z domu.
Rhea stała tam, nie czując nic. Minęły dwa dni i pogodziła się już z prawdą, że Carter jej nie kocha.
Ból był ostry, ale prawda nie była tru
















