Lauren opuściła głowę, a jej dłonie powoli zacisnęły się w pięści na kolanach.
...
Była godzina 21:00.
Rhea siedziała sama przy stole w jadalni, jedząc późną przekąskę. Wcześniej nie jadła zbyt wiele, bo nastrój odebrał jej apetyt.
Była w połowie kęsa, gdy Carter i Lauren wrócili do domu.
– Panie Jamison, to przyszło do pana. – Devan podał Carterowi międzynarodową przesyłkę.
Carter poluzował krawa
















