Wewnątrz sali szpitalnej Carter usiadł na skraju łóżka i powiedział: – Arielle, Adrian, nie biorę strony waszej biologicznej matki, ale musicie okazywać szacunek. Jeśli coś was gryzie, musicie o tym spokojnie porozmawiać.
– Ale my jej nie lubimy. Chcemy tylko mamy. – Arielle wyglądała tak żałośnie, że trudno było jej nie współczuć.
Carter był ich ojcem, więc naturalnie się przejmował. Nie mógł jed
















