Mia nie wiedziała, co się dzieje. W końcu Lauren dopiero co mówiła, że nie ma pośpiechu z badaniem lekarskim. Uznała to za dziwne.
Słysząc te słowa, Rhea wyrwała rękę z uścisku Cartera i powoli wstała. – Nie wracam do domu. Jadę do siebie.
Początkowo planowała powiedzieć, że nie zamierza urodzić tego dziecka. Ale słowa uwięzły jej w gardle, gdy tylko zobaczyła Lauren.
Skoro Lauren chciała grać w t
















