Adrian zapytał: – Mamo, ale będziesz wracać na noc do domu, prawda?
Rhea zamknęła oczy, pozwalając łzom swobodnie płynąć. – Będę.
– Hurra!
Rhea żałowała, że nie może się po prostu zatwardzić i natychmiast, zdecydowanie odciąć uczuć do tej dwójki dzieci. Ale choć było to trudne, musiała to zrobić.
Carter miał rację. Była tylko macochą.
Lauren wróciła. Więc ona powinna usunąć się w cień.
…
Tego popo
















