Przed szpitalem Adrian pomachał entuzjastycznie do George'a. – Do widzenia, wujku George'u!
Arielle zadarła głowę do góry. – Wujku George'u, odwiedzisz nas znowu? Jutro są nasze urodziny. Możemy cię zaprosić?
Rhea szybko wcięła się w słowo, mówiąc: – Arielle, George jest bardzo zajęty.
To nie tak, że nie chciała, by George przyszedł, ale Carter i Lauren na pewno tam będą.
Gdyby George zobaczył jej
















