W oczach Cartera Rhea zatraciła samą istotę bycia żoną i matką – wdzięk i wyrozumiałość. Uważał, że poszło o tak błahą sprawę, iż powinna była go zrozumieć i mu zaufać.
Jednak nie tylko wielokrotnie wspominała o rozwodzie, ale teraz opuściła dom. Chciał zobaczyć, jak długo wytrzyma tam sama, nie mając na kim polegać.
Devan nie miał nic więcej do powiedzenia, więc cicho odwrócił się i wyszedł z pok
















