– Dobranoc, mamo! – zachichotał Adrian.
Rhea powstrzymała łzy i powiedziała:
– Dobrze. Dobranoc.
Poczekała, aż dzieci mocno zasną, zanim cicho zakończyła rozmowę wideo.
Tęskniła za nimi potwornie. Ale choć miała prawo być zła na Cartera, wiedziała, że nie ma pozycji, by konkurować z Lauren.
Nie wiedziała jednak, że tuż za drzwiami pokoju dziecięcego przez cały ten czas stał Carter. Korytarz o tej
















