Wewnątrz willi Rhei rozległ się dzwonek do drzwi.
Carolyn sprawdziła ekran wideodomofonu, po czym odwróciła się i powiedziała: – Rhea, ci ludzie tu są.
Kate uniosła brew. – Poważnie?
Carolyn odparła: – O tak. Ta kobieta też.
Rhea właśnie skończyła omawiać sprawy zawodowe z Louiem i miała przedstawić go dwóm współpracownikom z Draventh.
– Wpuść ich.
Nie zależało jej już na Carterze. Widok jego twar
















