Rhea powiedziała spokojnie: – Panno Byrne, może pani wrócić do swojej pracy.
Twarz Amber rozjaśniła się wdzięcznością. – Dziękuję, panno Ravelle!
Wystarczyło jedno słowo Rhei, by cały ten kłopot z weryfikacją podpisów zniknął.
Lauren zacisnęła palce. Zwróciła się do Rhei: – Rezerwacja miejsca tutaj musiała sporo kosztować, prawda?
Rhea posłała jej chłodny uśmiech. – Czy twój mąż nie ma na to pieni
















