Zanim Evelyn zdążyła dokończyć zdanie, Rhea wróciła z bliźniakami z drugiej strony pola. Ich latawiec zerwał się w powietrzu.
Podczas puszczania latawców Rhea i Carter nie zamienili ani słowa, zachowując się jak zupełnie obcy ludzie.
Gdy Carter patrzył, jak szła przed nim, wydawała mu się dziwnie nieznajoma. Jej oczy nie wyrażały już uczuć tylko do niego, a pewność siebie i blask, który bił od nie
















