Wspomnienie uderzyło Cartera znienacka, łagodząc jego wyraz twarzy. Spojrzał na Lauren i powiedział łagodnie: – Naprawdę powinienem ci podziękować za to, że dałaś mi dwójkę wspaniałych dzieci.
Lauren spuściła głowę. – Tak bardzo cię wtedy kochałam. Urodzenie twoich dzieci było wszystkim, czego pragnęłam.
W jej oczach pojawił się cień smutku.
Carter zacisnął usta. – Później załatwię ci opiekunkę, k
















