– Naprawdę zostajesz tu na noc i nie wracasz do domu? – Maeve była szczerze zaskoczona.
Rhea, która zwykła traktować tę dwójkę dzieci jak własną krew, tym razem faktycznie odpuszczała.
Siedziały przy małym stoliku. Maeve przygotowała mnóstwo nocnych przekąsek, ale Rhea ledwie tknęła jedzenie. W milczeniu stukała się tylko kieliszkiem z przyjaciółką.
W pewnym momencie wyrobiła w sobie nawyk topieni
















