Kiedy Carter zobaczył Rheę stojącą obok innego mężczyzny, ta ostra zazdrość uświadomiła mu jedną rzecz krystalicznie jasno – kochał ją.
I nie mógł znieść myśl, że ktokolwiek inny mógłby stać u jej boku.
Jego głos był szorstki, gdy powiedział: – To ty byłaś przy mnie, kiedy byłem na samym dnie. Nikt inny nie może się z tym równać.
– Wiem, że ostatnio sprawy się skomplikowały, co doprowadziło cię do
















