Wróciła, by zacząć się pakować. Po urodzinach dzieci planowała szczerze porozmawiać z nimi o separacji z Carterem.
Wierzyła, że są wystarczająco duże, by im o tym powiedzieć.
Poza tym to ona je wychowała. Odejście bez słowa byłoby nieodpowiedzialne.
– Mamo!
Gdy tylko przekroczyła próg domu, Arielle podbiegła do niej boso, z plastrem chłodzącym przyklejonym do czoła.
Rhea zmarszczyła brwi. – Co się
















