Usta Elary wygięły się w delikatnym uśmiechu. – Co za zbieg okoliczności. Ja też znam dziedziczkę Kingsleyów, i znam całkiem sporo osób z tej rodziny. Dla mnie Kingsleyowie są tak bliscy, jak moja własna rodzina.
Na te słowa w pokoju zapadła cisza. W oczach wszystkich przemknęło zaskoczenie. Jej ton był spokojny, niezachwianie poważny, bez cienia żartu. Przez chwilę nikt nie był w stanie ocenić, c
















