— Kolacja też może być — powiedział Sebastian.
W rzeczywistości miał czas tylko w południe; kolacja oznaczała, że musiałby odwołać inne zobowiązanie.
— Na kolację też nie dam rady — powiedziała Elara z zakłopotaniem. Na późny wieczór miała zaplanowane spotkanie z inwestorami.
— Rozumiem. W takim razie, kiedy będziesz wolna? — Głos Sebastiana był spokojny, niemal zdystansowany, ale jego palce spocz
















