Cichy przypływ emocji poruszył serce Elary.
Takie chwile — tak łagodne, w otoczeniu życzliwej macochy oraz ciepłej, cierpliwej opieki dziadka Magnusa St. Claire i babci Loretty St. Claire — dawały jej poczucie rodzinnego komfortu, którego nigdy wcześniej tak naprawdę nie zaznała.
Sebastian przybył punktualnie o ósmej. W chwili, gdy wszedł do sali bankietowej, wydawało się, że wszyscy wstrzymali od
















