Elara wróciła do biura. Zanim skończyła pracę, było już po dwudziestej pierwszej. Właśnie uporządkowała dokumenty, gdy zadzwoniono z portierni z informacją, że przy wejściu czeka dwoje starszych gości.
Ścisnęło ją w klatce piersiowej. Podbiegła do okna i wyjrzała w dół. Znajomy rolls-royce wciąż tam stał.
– Nadal czekają... – mruknęła, porzucając płaszcz i chwytając teczki, po czym popędziła po sc
















