Ręka Sebastiana poruszyła się, zanim zdążył o tym pomyśleć. Ujął policzek Elary w dłoń, delikatnie odgarniając niesforne kosmyki włosów, a następnie ostrożnie wziął jej rękę — wciąż zaciskającą się na jego dłoni — i położył ją z powrotem na kocu.
Przez chwilę wydawała się spokojna. Jednak po chwili sen, który jej się śnił, musiał się zmienić, bo poruszyła się ponownie, tym razem wydając z siebie c
















