Elara nie spodziewała się, że Sebastian wróci tak szybko. W chwili, gdy go zobaczyła, jej twarz spłonęła rumieńcem.
— Sebastian... już jesteś?
Ale Loretta wyraźnie mówiła, że będzie dziś pracował do późna.
— Słyszałem, że to coś poważnego — powiedział Sebastian. Jego ton był chłodny, ale troska pod spodem była oczywista. — Jak się teraz czujesz?
Przemierzył pokój szybkimi krokami, omiatając babcię
















