Spojrzenie Sebastiana wyostrzyło się, gdy nagle wszystko stało się dla niego jasne. Bez wahania wykręcił numer Elary.
– Słucham?... Panie St. Claire?
W tym momencie Elara siedziała przy stole z dziadkiem i babcią Valerius, jedząc kolację.
Słysząc to nazwisko, dwoje starszych ludzi natychmiast zamarło, wstrzymując oddech i uważając, by niczego nie zdradzić. Elara tego nie zauważyła, jedynie skinęła
















