Elara przed chwilą poczuła pod palcami okrągłą bliznę na jego lewym barku i była niemal pewna, że to tylko jej wyobraźnia. Ale teraz, mimo że miał na sobie koszulę, wciąż mogła dostrzec jej niewyraźny zarys przez materiał. Ślad nie był duży, ale wyglądał na głęboki.
Dla człowieka takiego jak Sebastian — urodzonego ze srebrną łyżeczką w ustach — taka blizna była uderzającą anomalią.
"Kilka lat temu
















