— Panno Mercer, proszę udać się tam natychmiast.
Dopiero gdy pracownik przypomniał jej o tym ponownie, Lydia w końcu odzyskała zmysły.
— Dobrze, już idę — powiedziała szybko. — Możesz wracać do pracy.
Gdy tylko ta osoba wyszła, chwyciła telefon i wykręciła numer Dominica.
On akurat był tego dnia poza biurem na spotkaniu z klientami.
— Dominic, co mam zrobić? Twój ojciec… on jest tutaj, w firmie!
G
















