Zmiana była wyczuwalna – od udawanej uprzejmości do jawnych pochlebstw podszytych strachem.
— Elara… jakie są twoje relacje z rodziną Kingsleyów? Czy ty naprawdę jesteś… dziedziczką Kingsleyów?
Tylko organizator zjazdu odważył się zapytać. Jego głos był napięty; był przekonany, że nie podpadł Elarze i miał nadzieję na wyjaśnienie sytuacji bez obrażania jej.
Natychmiast inni podchwycili okazję, by
















