Elara skinęła głową. Pamiętała, że Sebastian nie lubi słodyczy. Zapytała, czy radzi sobie z ostrym jedzeniem.
Gdy na sekundę się zawahał, natychmiast zrozumiała. — Dobrze — powiedziała cicho. — Żadnych słodyczy i nic ostrego dla Sebastiana.
— Odrobina może być — odpowiedział Sebastian. Nie był wybredny, choć rzadko jadał potrawy o intensywnym smaku.
Elara nie dopytywała więcej. Zawiązała fartuch w
















