W tym czasie starsza pani zdążyła już zrobić kilka ostrożnych kroków naprzód, a jej głos brzmiał łagodnie i żarliwie. "Panno Kingsley, ta podróż nie była dla nas łatwa. Prawie osiem godzin w samolocie. Naprawdę mamy nadzieję, że znajdzie pani dla nas chwilę... ale jeśli jest pani naprawdę zajęta —"
Zawiesiła głos, rzucając szybkie spojrzenie na towarzyszącego jej dżentelmena, a w jej oczach czaiło
















