– Ari po prostu jest ciekawy, Rafe – mówi Jesse, wciąż się śmiejąc i szczerząc, rozglądając się, czy ktoś to zauważył, ale za nami w kolejce do kabin prysznicowych nikogo jeszcze nie ma, a wszyscy inni są zbyt zajęci, żeby się tym przejmować. – Prowadził chronione życie.
– I nadal będzie prowadził chronione życie – warczy Rafe, piorunując wzrokiem najpierw Jessego, a potem mnie. – Mówię poważnie,
















