Ukryta księżniczka w All-Boys Alpha Academy

Ukryta księżniczka w All-Boys Alpha Academy

Autor: Anna Nowak

Rozdział 4 - Chłopięce życie
Autor: Anna Nowak
24 kwi 2025
Następne dwie godziny to… lekcja z życia chłopaków. Siedzę na mojej pryczy, rozglądając się z podziwem. W tym pokoju jest teraz ponad stu chłopaków i wszyscy będziemy tu razem spać przez okres kandydatury. Kiedy to się skończy, jeśli się zakwalifikujemy, przeniesiemy się do zamku, do bardziej prywatnych akademików. Ale serio? Do tego czasu? Jestem trochę… zachwycona. Atmosfera tutaj – jest zupełnie inna niż cokolwiek, czego kiedykolwiek doświadczyłam. Jest mnóstwo krzyków i śmiechu, a już wybuchły dwie bójki na pięści, a także sporo pojedynków na rękę. Dziewczyny? Wszystkie byśmy się przymilały i oceniały. Faceci? Po prostu chwytają się za ręce i klepią po plecach, natychmiastowi przyjaciele. Ale potem przechodzi chłopak w samej bieliźnie – na co samo w sobie nie narzekam – ale moje oczy rozszerzają się ze zdziwienia, kiedy po prostu bezczelnie, nonszalancko wkłada rękę do bokserek i drapie się po jajach – – No i jak, kuzynko? – pyta Jesse, sprawiając, że podskakuję, gdy pojawia się obok mnie, stojąc na pryczy Rafa i wykorzystując to, by zaczepić ramiona o krawędź mojej, uśmiechając się do mnie. – Żałujesz już swoich wyborów? – Chłopcy są… – szepczę, wciąż rozglądając się z podziwem, – zupełnie innym gatunkiem. – Myślę, że naszej grzecznej małej księżniczce się podoba – mówi Jesse ze śmiechem, obserwując moją fascynację. Ja też się śmieję i przykładam palec do ust. – Nie mów Rafe’owi – szepczę, wiedząc, że mój brat – jak mój tata – jest szalenie nadopiekuńczy. – Twój sekret jest u mnie bezpieczny – szepcze Jesse w odpowiedzi, puszczając mi oczko. – Tylko… spróbuj wyglądać bardziej chłopięco, okej? Siedzisz tam jak ładna mała sowa stodołowa, rozglądając się tymi wielkimi oczami. Wzdycham cicho, zdając sobie sprawę, że prawdopodobnie ma rację. Garbię się trochę, prostując nogi, żeby nie być taka grzeczna. – Czy teraz jest lepiej? – mruczę, obniżając głos i śmiejąc się, bo czuję się śmiesznie. – Po prostu podrap się trochę po tyłku przy ludziach – sugeruje Jesse z uśmiechem, – pozwól ludziom zobaczyć, jak bekasz. Przerażona, patrzę na niego spode łba. – Absolutnie nie. Jesse śmieje się, a potem wyciąga do mnie ramię, nadgarstkiem do góry. – Tutaj – mówi. – Co? – pytam, stukając w jego zamknięte palce, myśląc, że ma jakiś mały prezent ukryty w pięści. – Nie – mówi Jesse, śmiejąc się, a potem wzywa mnie bliżej. Pochylam się w jego stronę i błyskawicznie Jesse przeciera swoim nadgarstkiem obie strony mojej szyi, a potem po moich własnych nadgarstkach. – Po co to? – pytam, marszcząc brwi, zdezorientowana. – Oznakowanie zapachem – odpowiada szeptem. – Czasami pachniesz jak dziewczyna. To trochę to zamaskuje, sprawi, że nie będzie to tak oczywiste. – Czy nie będę po prostu pachnieć jak ty? – pytam, zdezorientowana. Wzrusza ramionami. – Jesteśmy kuzynami – odpowiada. – Nikt nie zauważy ani nie będzie się przejmował. – Aha – mówię, a potem odchylam się na mojej pryczy, gdy Jesse zeskakuje i idzie porozmawiać z jasnowłosym chłopcem, który właśnie przyszedł przedstawić się Rafe’owi. Nawet nie pomyślałam o tym, że pachnę jak dziewczyna – co jeszcze mnie zdradzi? Staram się to przemyśleć, opracować strategię, ale wkrótce pokój jest tak wypełniony młodymi mężczyznami, że nie mogę naprawdę myśleć o niczym innym poza obserwowaniem ich, studiowaniem, jak się poruszają, żebym mogła poruszać się tak samo i zacząć się wtapiać. Nie mogę nawet naprawdę śledzić, który jest który, gdy wszyscy poruszają się po pokoju, rozpakowując swoje rzeczy osobiste i przedstawiając się swoim sąsiadom. Dlatego jest to tak niesamowicie niepokojące, kiedy odkrywam, że moja głowa gwałtownie skręca w lewo, a moje oczy gorączkowo szukają, ponieważ… Ponieważ przysięgam, właśnie poczułam… najbardziej niesamowity zapach, jaki kiedykolwiek dotarł do mojego nosa – Mój wilk skacze we mnie, co samo w sobie jest szokujące – zwykle jest tak spokojna, że czasami zapominam, że tam jest – Zdobądź go, rozkazuje, natychmiast zaczynając krążyć, idź go znaleźć – musisz – jest nasz – – Co?! – mówię na głos, siadając prosto jak struna, nagle trochę wystraszona. Ale potem unoszę nos i prawie jęczę na głos, kiedy znowu to czuję – ten niesamowity, cudowny zapach – ostry zapach cytrusów, bergamotki i mokrego chodnika piekącego się pod letnim słońcem, moreli i migdałów – Coś pęka we mnie, prawie fizyczny skręt, który przekierowuje wszystko we mnie – wszystkie moje cele, wszystkie moje marzenia – po prostu zmiata je w jednym dążeniu do niego, do niego – Partner!, wyje mój wilk, unosząc nos do nieba i śpiewając to słowo, jej stopy tańczą. Idź! Wstawaj! Idź i znajdź go – Partner! Partner! Partner! I wzdycham, wciskając się z powrotem w moje poduszki, ponieważ wiem to teraz – wiem to na pewno w moim sercu i moich kościach – że mój partner jest tutaj – Ale kiedy się rozglądam, gorączkowo, coś… coś innego krzyżuje moją drogę. I jęczę na głos tym razem, moja dolna warga zaczyna drżeć, gdy opadam bezwładnie, opadając z powrotem na moje poduszki. Muszę zamknąć oczy przed zapachem skóry i whisky – rozżarzonych węgli i ostrego zapachu sosny w noc tak zimną, że zamarza nawet powietrze – I, ku mojemu przerażeniu, coś innego pęka we mnie, wstrząsając mną do głębi, tak bardzo, że moje ramiona zaczynają drżeć. Ponieważ… ponieważ ten drugi wciąż tam jest – i ten też – Obaj wciąż tam są, oba więzi teraz wołają do mnie, nakłaniając mnie do biegu w dwóch różnych kierunkach naraz – Nagle robi mi się niedobrze, kręci mi się w głowie, gdy grawitacja zmienia swoje położenie w dwóch kierunkach, próbując wskazywać zarówno północ, jak i południe w tym samym czasie, mój wewnętrzny kompas wiruje – Podnoszę ręce do skroni i wydaję kolejny cichy jęk. – Ari – mówi Rafe, podchodząc do boku łóżka i zerkając na mnie zaniepokojony. – Wszystko w porządku? Ale nie odpowiadam, moje oczy są mocno zamknięte, gdy koncentruję się na moim wilku, na tej śmiesznej rzeczy, którą mówi – Wewnątrz mnie krąży tam i z powrotem, podskakując z podekscytowania, kręcąc się w kółko, jej język zwisa z boku pyska. Wstawaj! – nakłania mnie, kłapiąc zębami z radością, – idź i znajdź ich! Teraz! Co?! – mówię do niej, gorączkowo. Ale to jest śmieszne – nie możemy – jesteśmy w przebraniu! Idź! – rozkazuje, i odkrywam, że siedzę prosto, moje oczy otwierają się pomimo mnie. Idź i znajdź ich! Musimy poznać naszych partnerów! Ale kiedy rozglądam się po pokoju – jest za duży bałagan. Wiem, że tu są – ale nie mam absolutnie pojęcia, którzy to są. – Serio, Ari – mówi Rafe, przyglądając mi się uważnie. – Jesteś… cała blada. Wszystko w porządku? Obracam głowę, żeby spojrzeć na mojego brata gorączkowymi oczami, mój oddech staje się szybki. Za nim widzę, jak Jesse odwraca się, zdezorientowany, patrząc na mnie z ciekawym zmartwieniem. Otwieram usta, żeby coś wydukać – cokolwiek – żeby błagać ich o pomoc – Ale zanim zdążę, głośny trzask rozlega się na końcu pokoju i wszyscy odwracamy się w jego stronę. Wszyscy milkną, wpatrując się w Kapitana Akademii stojącego tam z czterema Sierżantami. To gigantyczny mężczyzna z szorstką, pooraną twarzą, która nie wygląda, jakby widziała uśmiech od dwudziestu lat. Ale nie mogę o tym teraz myśleć – wciąż kręci mi się w głowie i robię wszystko, co w mojej mocy, żeby patrzeć przed siebie i skoncentrować się na chodzeniu, gdy moje ciało zaczyna się dostosowywać, nie pozwalając sobie na rozproszenie przez otoczenie ani przez mojego głupiego wilka, który wyje do mnie – błagając mnie, żebym poszła ich znaleźć, wytropić ich, zrzucić z siebie mundur już teraz i – Kapitan marszczy brwi, patrząc na nas, wyraźnie niezadowolony z naszego nieporządku. – Zbiórka – warczy. – Czas na wasz pierwszy egzamin.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 4 - Chłopięce życie – Ukryta księżniczka w All-Boys Alpha Academy | Czytaj powieści online na beletrystyka