– Szczerze, Ari, zakułeś się na śmierć do tego testu – mówi Rafe, patrząc na mnie poważnie – i wiem, że znasz materiał na wylot. Musiał dać jakieś podchwytliwe pytania…
– Rafe – wzdycham, opierając się o bok kanapy – nie potrzebuję, żeby Książę chodził i krzyczał na moich profesorów, bo to nie sprawi, że taki Neumann będzie milszy, ani nie da mi lepszych ocen.
– Nie chcę, żeby był milszy, chcę, że
















