Profesor Alvez uśmiecha się jak kot, który właśnie złapał kanarka. "Och, wspaniale, kadet Davis. Proszę, podziel się z nami."
Chłopak o ciemnych włosach znowu wzdycha, krzyżując ramiona na piersi i rozglądając się po nas, wyraźnie nieswojo. "Czy obowiązuje tu tajemnica?" pyta z niepokojem. "Nie mam ochoty dzielić się sekretem, który trzymam od dwudziestu dwóch lat, jeśli nagle ma się stać powszec
















