Trzymamy się razem, wracając do baraków na naszą ostatnią noc, co mnie cieszy, ponieważ nawet jeśli Jesse trzyma się blisko mnie – wyraźnie chcąc ze mną porozmawiać – nie ma na to szans, gdy wszyscy są w pobliżu.
Spędzamy jeszcze z godzinę w okolicach koi Sinclairów, co mnie cieszy, bo szczerze mówiąc, zaczynam mieć wyobrażenie, jak by to było, gdybyśmy wszyscy byli razem w Akademii. Wydaje się,
















