Następnego ranka budzę się z jękiem, bo wczoraj naprawdę nas zamęczyli. To był konkurs wytrzymałościowy, który trwał prawie cały dzień. Musieliśmy stać na belce balansującej z wiadrem wody, nie uwierzycie, na głowie i drągiem rozciągniętym na ramionach. W regularnych odstępach czasu podchodzili porucznicy i dodawali obciążniki do naszych drągów, więc to był test nie tylko tego, jak długo możesz ta
















