Drżę, kiedy Kapitan kładzie list na podium przed sobą, a wszelkie myśli ulatniają się z mojej głowy, gdy studiuje nazwiska. Bo choć rozpaczliwie chcę się dowiedzieć, co się stało, mogę tylko słuchać i czekać.
"Kadetem na pozycji numer 1" - mówi Kapitan, jego głos jest całkowicie pozbawiony emocji - "jest Rafe Sinclair."
Wśród zgromadzonych kandydatów rozlega się okrzyk, gdy ich mistrz podchodzi,
















