Ukryta księżniczka w All-Boys Alpha Academy

Ukryta księżniczka w All-Boys Alpha Academy

Autor: Anna Nowak

Rozdział 2 - Chłopiec imieniem Ari
Autor: Anna Nowak
24 kwi 2025
– Wy wy dwaj – mruczy Rafe. Spoglądam na niego i widzę, jak uciska nasadę nosa palcami, dokładnie tak, jak robi to tata. – To spowoduje cholerną burzę, którą będę musiał ogarnąć. – Ale przecież jesteś najlepszy w rozwiązywaniu naszych problemów! – zauważa Jesse ze śmiechem. – No weź, kuzynie – mówi, szturchając lekko Rafe’a w ramię. – To przygoda. Dwie godziny później jesteśmy w wagonie towarowym pociągu jadącego na wschód, w kierunku frontu, gdzie znajduje się Akademia. Zdumiewająco łatwo było mnie przemycić z pałacu, gdy tylko pozbyłam się sukni ślubnej. Jesse po prostu dał mi trochę ubrań, które spakował, a po tym, jak podwinęłam brzeg spodni chyba z tuzin razy i związałam je w pasie wstążką oderwaną od mojej sukni… szczerze mówiąc, te ubrania nie leżą tak źle. – Okej – mruczy Rafe, opierając się o siano wypełniające wagon, krzywiąc się, gdy pisze wiadomości na telefonie. – Mama i tata wiedzą. – Wiedzą? – pytam, z szeroko otwartymi oczami ze zdziwienia. – To znaczy – mówi Rafe, rzucając mi okiem – nie podałem im żadnych szczegółów o tym, gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy, a mama kompletnie panikuje, że zniknęłaś z pałacu bez straży po raz pierwszy w życiu. Ale… rozumie. I nam ufają. Zawsze byliśmy nierozłączni. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że jestem dziewczyną – albo że bycie dziewczyną oznacza coś innego niż bycie chłopcem – dopóki nie miałam około ośmiu lat i nie musiałam chodzić na lekcje baletu, podczas gdy Rafe i Jesse chodzili na sztuki walki. Byłam zdruzgotana, kiedy odkryłam, że bycie innej płci oznacza, że czekają nas różne przyszłości. Ale cóż. Dość szybko zrozumiałam, że bycie księżniczką oznacza, że mam swoje obowiązki. Mimo że uwielbiałam szaleć z Rafem i Jesse’m, nauczyłam się być ładna, osobliwa i słodka, ponieważ wiedziałam, że to pomoże mamie i tacie. Poza tym, to jakoś przyszło mi naturalnie. Rafe i Jesse potajemnie uczyli mnie wszystkiego, czego nauczyli się na lekcjach walki, ponieważ nie chcieli, żebym czuła się pominięta. Ale jestem maleńką kopią mamy – drobna, z długimi włosami w kolorze różowego złota i twarzą w kształcie serca. Nie jestem stworzona do walki wręcz tak jak Rafe i Jesse, ale rzeczy takie jak balet przychodzą mi naturalnie. I chociaż myślałam, że jestem chętna do wypełniania moich obowiązków jako księżniczka, do poślubienia księcia, aby uratować nasz naród przed wojną? Szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby moje serce kiedykolwiek było tak szczęśliwe jak teraz, kiedy uciekam od tych obowiązków i wskakuję do pociągu z moimi dwoma najlepszymi przyjaciółmi. Jestem tak podekscytowana, że ledwo łapię oddech. Oczywiście, Rafe studzi mój entuzjazm. – Okej – wzdycha, wrzucając telefon do plecaka, skończywszy rozmawiać z mamą i tatą. – Co my do cholery zrobimy z Ariel, kiedy dotrzemy do Akademii? – Serio, dlaczego po prostu nie zabierzemy jej ze sobą? – pyta Jesse, obejmując kolana ramionami. – Co? – pyta Rafe, marszcząc brwi. – Masz na myśli, do Alpha Academy? – Jasne – mówi Jesse, spoglądając na mnie. – To znaczy, obiecałeś naszym mamom, że będziemy jej pilnować, prawda? Jeśli musimy na nią uważać, to co jest łatwiejsze niż trzymanie jej przy sobie? Patrzę z niedowierzaniem na śmiałość planu Jesse’go. Słyszałam o Alpha Academy przez całe życie i zawsze marzyłam o pójściu tam – ale oczywiście przyjmuje ona tylko studentów płci męskiej. I podczas gdy Rafe i Jesse z pewnością wybiorą ścieżkę wojownika, ja fantazjowałam o podjęciu niektórych innych rzeczy, które można tam studiować – takich jak szpiegostwo lub zostanie mistrzem trucizn. Krąży nawet plotka, że możesz studiować magię bitewną, jeśli masz do niej predyspozycje. Ale szczerze mówiąc – nikt tak naprawdę nie wie, co dzieje się w Akademii, wszystko jest ściśle tajne i owiane tajemnicą. Ale kiedy tylko jeden z absolwentów Alpha przybywał do pałacu, aby skonsultować się z tatą lub zdać raport z niesamowitych postępów, jakich dokonali dla naszego narodu? Zawsze mieli w sobie to coś – jakby mogli podbić świat. I kurczę, jak ja im tego zazdrościłam. Mimo to – moje marzenia nigdy nie zaszły daleko. Podczas gdy zawsze wiedzieliśmy, że Rafe i Jesse pójdą, ja musiałam robić inne plany. – No cóż, na pewno nie spuszczę jej z oczu – mamrocze Rafe, jego głos staje się głębszy na samą myśl o tym. Przesuwa wzrok, przyglądając mi się. Wzdycham cicho, spuszczając głowę, wiedząc, że to niemożliwe. – To nie tak, że nie chcę, żebyś tam była, Ariel – wzdycha Rafe, czując się winny. – To po prostu nie jest bezpieczne miejsce dla dziewczyn… Podnoszę gwałtownie głowę i otwieram usta, gotowa zaprotestować, że potrafię o siebie zadbać, ale mój brat już macha ręką, odrzucając ten pomysł. – Tam jest ponad stu napędzanych testosteronem samców Alpha po dwudziestce, Ariel – mówi Rafe, marszcząc brwi – bez kobiecej uwagi przez całe miesiące. Zostaniesz pożarta żywcem. Będą tam tacy goście jak Luca Grant… – Luca Grant tam będzie? – pytam, z szeroko otwartymi oczami, podnosząc głowę. Grant jest drobną gwiazdą – jest juniorskim mistrzem wagi ciężkiej w boksie w naszym kraju, a także dość znanym kobieciarzem. Ale właśnie przeszedł na emeryturę z boksu, aby wstąpić do wojska w geście narodowej dumy. Jego historia jest rozgłaszana we wszystkich wiadomościach. I nie zaszkodzi, że jest… obłędnie przystojny. Ma te dołeczki, które… Cóż. Jego dołeczki nie mają tu nic do rzeczy. Ale nie miałam pojęcia, że idzie do Akademii, ani że będzie w klasie Rafe’a i Jesse’go. – Czy najprostsze nie jest po prostu trzymać się planów? – pyta Jesse, przerywając moje myśli. – Ariel po prostu… idzie z nami. – Jesteś niedorzeczny – prycha Rafe, piorunując Jesse’go wzrokiem i zaczynając trochę tracić panowanie nad sobą. – Co, po prostu wejdziemy do koszar kandydatów wypełnionych bandą napalonych Alf, mówiąc: „O hej, przyprowadziliśmy naszą małą siostrzyczkę! Nie dotykajcie jej! Ręce precz!”? – Nie – mówi Jesse, z błyszczącymi i chętnymi oczami. – Nie wchodzimy z twoją siostrą – mówi, wyciągając swój plecak i szperając w nim, wyciągając szarą czapkę patrolową w kamuflażu, standardowo wydawaną wszystkim kandydatom do Akademii. Kładzie mi ją na głowie. – Wchodzimy z twoim bratem. – Co!? – syczy Rafe, przerażony. – Nie, to zadziała! – mówi Jesse, uśmiechając się teraz, gdy przysuwa się do mnie i zaczyna wkładać moje włosy w kolorze różowego złota pod czapkę. Odwzajemniam mu uśmiech, zdając sobie sprawę, do czego to zmierza. – Rafe – mówi Jesse, odwracając się do mojego brata z szerokim uśmiechem – poznaj Ariego. Ari Sinclair. Rafe’owi opada szczęka, gdy śmieję się, a potem zmieniam wyraz twarzy, próbując wyglądać twardo i jak najlepiej udawać faceta. – O mój Boże – jęczy Rafe, pozwalając sobie opaść z powrotem w przyjazną miękkość siana. – Nie, absolutnie nie – to nigdy nie zadziała… – Nie, zadziała! – upieram się, podekscytowana. – Zadziała, dam radę! Jestem Ari! – Nie, nie jesteś – mamrocze Rafe, jego głos jest jeszcze bardziej stłumiony przez ręce wciąż przyciśnięte do twarzy. – Jesteś Ariel – tańczysz balet, układasz kwiaty i lubisz robić plany miejsc siedzących… – Już nie – mówię, odwracając się i uśmiechając do Jesse’go, który skinieniem głowy potwierdza moje słowa. – Teraz jestem Ari. I jestem chłopcem.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 2 - Chłopiec imieniem Ari – Ukryta księżniczka w All-Boys Alpha Academy | Czytaj powieści online na beletrystyka